Richard
Deyer w legendarnym jak samo disco tekście „In Defence of Disco”
już w sferze fundamentalnych założeń prezentuje przedsąd,
którego nawet nie stara się umotywować – kapitalizm jest
systemem złym. Stąd sama muzyka disco, której romantyzm i
czułostkowość skowane są w pęta kapitalistycznego systemu
produkcyjnego, miałaby być zepsutym owocem zrodzonym z drzewa
obowiązującego systemu (swoją drogą, tezę Deyera o powinowactwie
disco z kapitalizmem potwierdza historia polskiej muzyki disco,
szczególnie w niechlubnym wydaniu polo, której złote lata
przypadły na pierwszą dekadę zmian ustrojowych). Nawet jeśli
muzyka disco wyposażona jest w pewien ładunek subwersywny, to jest
to, posiłkując się koncepcją Bachtina, jedynie przykład
chwilowej karnawalizacji – niepożądane partyzanckie treści
kontrolowane są przez system kapitalistyczny i przynosząc zyski
dodatkowo go uprawomocniają. Za radą badacza weźmy jednak w nawias
tragizm systemu kapitalistycznego, z którego nie można się
wyswobodzić i przypatrzmy się treściom subwersywnym wobec
konsumpcjonizmu, zawartym w dwóch geograficznie, lecz nie
stylistycznie oddalonych od siebie piosenkach - „Materlial Girl”
Madonny i „Wszystko, czego dziś chcę” Izabeli Trojanowskiej.
Oczywiście umiejscowienie tych utworów w nurcie disco może wydawać
się dyskusyjne, niemniej muzyka pop jeszcze bardziej wydaje się
zależna od trybów kapitalistycznej produkcji. Ze względu na
rozmiary notki skoncentruję się na analizie tekstualnej słów do
obu piosenek i przyjrzę się ich dominancie kompozycyjnej –
ironii.
„Material
Gril” (1984)
Konotacje
z Marksem nie są przypadkowe. Nowa rola Madonny jest ucieleśnieniem
frazy „byt określa świadomość” - na poziomie powierzchniowego
znaczenia tekstu Madonna wydaje się lolitką poszukującą
sponsoringu. Jedyną wartością, jaką poszukuje u chłopców są
ich pełne portfele:
If
they don't give me proper credit
I just walk away
I just walk away
Madonna,
jako konsumpcyjna Madame Sinobroda, rezygnuje z mężczyzn, którzy
nie potrafią zaspokoić jej finansowych zachcianek. Kwestionuje mit
wielkiej miłości:
'Cause
the boy with the cold hard cash
Is always Mister Right
Is always Mister Right
Taki
stan rzeczy nie wynika jednak z wyrachowania, lecz z presji systemu,
który rodzi osoby skoncentrowane jedynie na wartościach
materialnych:
'cause
everybody's
A
material, a material, a material, a material world
Ironia
Madonny wymierzona jest w sposób bycia całkowicie oparty na
konsumpcjonizmie, a wielokrotnie powtarzane słowa „material world”
można oczytać jako pewną krytykę takiego nastawienia.
„Wszystko,
czego dziś chcę” (1981)
Przykład
piosenki Trojanowskiej jest świetnie ilustruje zmiany tzw. epoki
Gierka. Cała poprzednia dekada upłynęła pod znakiem największego
„dobrobytu” okresu realnego socjalizmu, który wprowadził
Polaków w świat raczkującej konsumpcji. W porównaniu z
„materialnym światem” Madonny był to jednak konsumpcjonizm
skarłowaciały, wiążący się z książeczką mieszkaniową,
wczasami w Jugosławii, tęsknym wzrokiem wbitym w witrynę peweksu,
wyrobami jeansopodobnymi oraz marzeniami o kupnie Fiata 126p. Tekst
piosenki, także discopodobnej, wydaje się przede wszystkim
reprezentować opisywany przez Deyera romantyzm, niemniej zawiera
interesującą krytykę polskiego konsumpcjonizmu w powijakach:
Zapalasz
się, słyszę twój szept
"trochę starań i świat jest nasz"
powiedzmy tak- za osiem lat
adres w bloku i mały Fiat
nie łam głowy, jak ty to uzbierasz
wszystko hurtem możesz dać mi teraz
"trochę starań i świat jest nasz"
powiedzmy tak- za osiem lat
adres w bloku i mały Fiat
nie łam głowy, jak ty to uzbierasz
wszystko hurtem możesz dać mi teraz
Wszystko,
czego dziś chcę
pamiętaj o tym
polecieć chcę
tam i z powrotem
z ramion twych wprost do nieba, do nieba
pamiętaj o tym
polecieć chcę
tam i z powrotem
z ramion twych wprost do nieba, do nieba
Piosenka
została wyśpiewana zarówno na festiwalu w Opolu, jaki i Sopocie w
1981 r. Tradycyjne wartości „romantyczne”, karykatura dobrobytu
zza żelaznej kurtyny oraz śmiechu warty krajowy konsumpcjonizm to
partyzancka wartość niezwykle ironicznego utworu Trojanowskiej.
Jak
widać, muzyka popularna może także posługiwać się kategorią
wymierzonej w konsumpcjonizm ironii, pod warunkiem, że dzikie,
rytmiczne pląsy całego ciała pozwolą nam ją dostrzec.
B.S.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz