. Na ogół nie wiemy, że to
małe kroki wiodą do wielkich odkryć. I że do wielkich odkryć
dochodzi się małymi krokami. Historia rejestruje tylko tych,
których osiągnięcia oznaczały wielką zmianę Pamiętamy przede
wszystkim o tych, których odkrycia zmieniły świat. Nazwiska
cichych wyrobników nauki, zbieraczy danych, interpretatorów i
współpracowników mających inspirujące pomysły pokrywa kurz
i niepamięć. W minionych wiekach właśnie
kobietom przypadała rola osób współpracujących, ukrytych w
cieniu, choć wnoszących znaczący wkład, nierzadko twórczy impuls
do wspólnego przedsięwzięcia. Z powodów społecznych i
politycznych kobiety o zainteresowaniach
naukowych nie pracowały samodzielnie. Zazwyczaj badania prowadziły
we współpracy z mężczyznami z rodziny: byli to mężowie, bracia,
ojcowie, synowie, choć bywało i tak, iż patronem był ktoś obcy.
Efekty pracy i wspólny dorobek prezentowany był światu pod
nazwiskiem mężczyzny.
Ubiegły,
2011 rok uchwałą Senatu RP z 3 grudnia 2010, stał się rokiem
upamiętnienia jednego najwybitniejszych polskich naukowców –
Marii Curie-Skłodowskiej. Powodów, aby w ten sposób uczcić pamięć
Marii Curie - Skłodowską jest wiele, a rok 2011 nie był wybrany
przypadkowo. Równo 100 lat temu Maria Curie odebrała swoją drugą
Nagrodę Nobla. Warto też dodać, że jako jedyna
kobieta na świecie zdobyła dwa Noble w dwóch różnych dziedzinach
– chemii i fizyce. Aby uczcić wybitną polsko-francuską badaczkę
organizowano szereg imprez kulturalnych w całej Polsce – wystawy,
wystąpienia, sympozja naukowe. Jednym z ciekawszych sposobów na
zaprezentowanie sylwetki Marii Curie jest film animowany Tomasza
Bagińskiego zrealizowany na polecenie Ministerstwa Nauki i
Szkolnictwa Wyższego.
Film
Bagińskiego oprócz uczczenia wybitnej, polskiej Noblistki miał na
celu zachęcenie młodzieży do podejmowania studiów na kierunkach
ścisłych. Ten krótkometrażowy film można podzielić na dwie
części. W pierwszej reżyser przedstawia w ogromnym skrócie życie
Marii Curie – Skłodowskiej. Jest ono ukazane za pomocą starych
fotografii umiejętnie połączonych ze sobą za pomocą animacji. I
to właśnie ta część jest swego rodzaju hołdem dla Polki za jej
osiągnięcia. Natomiast druga część filmu jest bardziej
współczesna. W tej części wystąpiły tancerki z programu You Can
Dance. Każda z nich prezentowała inną dziedzinę nauk ścisłych
za pomocą stylu tańca. Dlaczego reżyser zdecydował się na
taniec? I jak ma to zachęcić młode dziewczyny do studiowania na
kierunkach ścisłych?
Tomasz Bagiński poprzez swój film (w którym można doszukać się zabarwienia feministycznego) próbuje uświadomić i przekonać odbiorców, że kobieta nie jest, jak uważał m. in. św. Tomasz z Akwinu, pomocą w płodzeniu i pełni pożyteczną rolę w gospodarstwie domowym. Ma prawo do studiowania i uczenia się, nawet na kierunkach ścisłych. Bagiński daje do zrozumienia, że kobietom, które wstępują na drogę naukową, powinno się ułatwiać ich powołanie; powinny nareszcie zniknąć wszelkie zewnętrzne przeszkody, owe śmieszne przesądy, owe przestarzałe poglądy, które zamykają dostęp kobietom do niektórych instytucji naukowych, które im utrudniają kształcenie się, pracę naukową, dostęp do katedr uniwersyteckich.
Tomasz Bagiński poprzez swój film (w którym można doszukać się zabarwienia feministycznego) próbuje uświadomić i przekonać odbiorców, że kobieta nie jest, jak uważał m. in. św. Tomasz z Akwinu, pomocą w płodzeniu i pełni pożyteczną rolę w gospodarstwie domowym. Ma prawo do studiowania i uczenia się, nawet na kierunkach ścisłych. Bagiński daje do zrozumienia, że kobietom, które wstępują na drogę naukową, powinno się ułatwiać ich powołanie; powinny nareszcie zniknąć wszelkie zewnętrzne przeszkody, owe śmieszne przesądy, owe przestarzałe poglądy, które zamykają dostęp kobietom do niektórych instytucji naukowych, które im utrudniają kształcenie się, pracę naukową, dostęp do katedr uniwersyteckich.
Marian
Smoluchowski w swojej książce „O kobietach w naukach ścisłych”
staje po stronie feministek i wykazuje, że kobiety wcale nie są
gorsze i mogą zasłynąć w świecie nauki. Uważał on (zwłaszcza,
że osobiście znał m. in. Marię Curie – Skłodowską), że
kobiety które upodobały sobie nauki ścisłe i którym się
całkowicie poświęcają nie odznaczają się mniejszą inicjatywą
i samodzielnością w działaniu. „Jest to raczej właściwość
charakteru niż umysłu; ale właściwość ta istnieje i odgrywa
rolę nadzwyczaj ważną w samodzielnej twórczości naukowej.
Składają się na nią różne cechy: pewna awanturniczość, odwaga
w wypowiadaniu zdania, upór i zaufanie do siebie samego, pewne
zacietrzewienie w swych przedsięwzięciach – w ogóle cechy
charakteru, które obserwujemy u chłopców bijących się na ulicy.
One były źródłem powodzenia Kolumba i one te dają natchnienie
uczonym badaczom do odkrywania nowych dróg badania naukowego; one są
źródłem tego, co nazywamy genjalnością”.
Twórczość
naukowa wymaga zupełnego oddania się nauce, myśli skupionej w
jednym kierunku. Dyletantyzm jest tu wykluczony. Uczony jest zawsze
do pewnego stopnia dziwakiem, wpatrzonym w swoją naukę, ignorującym
względy i obowiązki życia codziennego. Kobieta zaś jest
niewolnicą drobnych codziennych obowiązków. Jeżeli uprawia naukę,
czyni to zazwyczaj nie w zamiarze poświęcenia jej całego życia,
lecz tylko po dyletancku. W sztuce, a zwłaszcza w literaturze,
dyletantyzm nie jest przeszkodą do osiągnięcia pierwszorzędnych
wyników. W nauce to niemożliwe, tam trzeba przechodzić długie
lata trudnego, systematycznego studium, zanim wolno marzyć o pracy
samodzielnej. Chcąc dojść do poważniejszych wyników, trzeba
duszę całkowicie zaprzedać nauce.
Smoluchowski
jak i Bagiński zdają sobie sprawę, iż dysproporcja na polu
twórczości naukowej z czasem zmalej ale nigdy nie zapanuje tu
równość. Dlatego właśnie w swoim filmie reżyser przedstawia
kobiety. To one odznaczają się przecież pewnymi specjalnymi
zaletami: drobiazgową sumiennością i mrówczą pilnością pracy,
które powinny im dawać wybitne uzdolnienie w kierunku np. chemii,
gdzie ważną rolę grają systematyczne, mozolne poszukiwania
doświadczalne. Odpowiadając na wcześniej postawione przeze mnie
pytanie dlaczego reżyser wybrał właśnie taniec, odpowiedź brzmi:
taniec to ciężka praca, wymagająca sumienności, zaangażowania i
determinacji. Więc skoro kobiety, młode dziewczyny, osiągnęły
sukces w tańcu, to dlaczego nie mogą studiować matematyki, fizyki
czy chemii. .
I.Ł.
I.Ł.

