wtorek, 1 listopada 2011

Postfeminizm w polskim kinie - studium przypadku



Sztuka feministyczna pojawiła się z pragnienia odkrycia kobiecej podmiotowości. Mówiąc prościej: to sztuka identyfikująca podmiot prowadzący narrację – kobietę, z przedmiotem pożądania – z kobietą.
Film, jako jedna z dziedzin współczesnej sztuki, idealnie przedstawia (nie zawsze w sposób dosłowny) teorie postfeminizmu. Seriale amerykańskie takie jak: “Ally McBeal” czy “Seks w wielkim mieście” wzbudziły zainteresowanie polskich reżyserów. Zaczęto adaptować pomysł z przedstawieniem “nowoczesnej kobiety” polskim paniom domu. Polscy artyści postawili sobie za cel nie tylko zapewnienia rozrywki (zwykle filmy wpisujące się w nurt postfeministyczny są komediami), ale także próbę uświadomienia polskiej gospodyni, że istnieje świat poza kuchnią, domem i rodziną.
Polska odbiorczyni - co ją pociąga?
Przede wszystkim najistotniejsza jest sprawa seksu i to z jaką swobodą mówi się o zbliżeniu, które do tej pory był tematem tabu. Dla Polek nową i pociągającą może być sytuacja: kobieta względem kobiety. Zaczyna wzrastać zainteresowanie kobiecymi grupami, organizowaniem spotkań wyłącznie dla kobiet, wskazuje na coraz silniejszą potrzebą przebywania we własnym, “women only”, gronie. Odczuwając potrzebę bezpiecznej pozycji bez mężczyzn, bez potrzeby rywalizowania z nimi czy uwodzenia ich. Jedynymi “niegroźnymi” mężczyznami stają się geje, którzy coraz częściej są traktowani (w świecie nowoczesnej kobiety) jako “sami swoi”. Przyjaźń w polskim kinie była czymś nowym, stąd też sukces filmu “Lejdis” (reż. Tomasz Konecki, 2008).
Lejdis, czyli emancypacja w polskim wydaniu 
Film “Lejdis”, cieszący się blisko 3 milionową widownią, porusza kwestie emancypacji kobiet, żyjących w dobie postfeminizmu. Bohaterkami są cztery przyjaciółki mieszkające w Warszawie. To kobiety wyzwolone, realizujące się w życiu zawodowym i nieco szalone. Film opowiada o dwunastu miesiącach z ich życia. Lejdis znają się od dzieciństwa - przez pewien czas mieszkały w jednej kamienicy. 
Przyjaciółki poznajemy podczas zabawy sylwestrowej, którą jak co roku,organizują w środku lata.
Dziewczyny zdradzają swoje marzenia, które chciałyby żeby spełniły się w nadchodzącym nowym roku. Jednak niebawem okaże się, że życzenia są trudne, a wręcz niemożliwe do spełnienia. Powodem, dla którego marzenia Lejdis pozostaną tylko marzeniami są mężczyźni, a raczej ich podłość. W ciągu tego jednego roku ich życie zmieni się radykalnie. Na szczęście zostanie im to, co najważniejsze: przyjaźń.
W “Lejdis” wyzwolenie seksualne miało trochę inny wydźwięk niż w dotychczasowych produkcjach amerykańskich. Owa wolność czy swoboda jednej z bohaterek (Korby - Anna Dereszowska) miała raczej smutny i dramatyczny charakter. Spowodowane było to nieszczęśliwymi doświadczeniami z dzieciństwa (m.in. konflikt z ojcem), co przejawiało się stanowczym “nie” dla mężczyzn, wiązania się, czułości, zaufania oraz bliskości - wszystkiego, czego tak naprawdę szukały bohaterki.


I.Ł.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz