poniedziałek, 14 listopada 2011

„Mianuję cię” na kobietę. „Mianuję cię” na mężczyznę.


Nadawanie płci kulturowej wg Judith Butler ma charakter performatywny. Owa performatywność płci, najprościej mówiąc, oznacza sposób jej konstrukcji poprzez nieustanne powtarzanie i odgrywanie.
"Ogłaszam was mężem i żoną.", "Ja ciebie chrzczę.", "Koronuję cię na króla.", "Mianuję cię generałem.", zdania te, a raczej performatywne wypowiedzi pomagają kreować otaczający nas świat i mniej lub bardziej porządkują nasze życie, przypisując nam role, dzięki którym wiemy, co do nas należy, jak mamy się zachowywać, a nawet jak się ubierać, co mówić i co jeść. W ocenie Butler przydzielenie płci kulturowej odbywa się w momencie wypowiedzenia przez położną „słów - zaklęć”: „To chłopiec.”, „To dziewczynka.” W taki sposób nowo narodzonej osobie zostają przypisane role związane z „nadaną” płcią, stereotypy oraz oczekiwania i zachowania, jakie wymaga społeczeństwo od momentu przypisania do konkretnej płci. Stanowi to, zatem rozpoczęcie tworzenia tożsamości płciowej w obrębie dyskursu normatywnego. Ten konstrukt społeczny narzucający płeć kulturową jest permanentnie wpajany dziecku, które go uzewnętrznia i powtarza, dzięki czemu płeć kulturowa (gender) zdaje się być wytworem biologicznym, wypływającym z natury, a nie uzależnień społecznych czy kulturowych. Według Butler człowiek nie rodzi się „mężczyzną” i „kobietą”, ale jest na tę płeć w sposób performatywny „mianowany”.

Judith Butler określa płeć kulturową, jako zjawisko powtarzających się aktów performatywnych, opierających się na przydzielaniu sobie samemu, jaki i innym osobom pewnych stałych skłonności i predyspozycji związanych z płcią (stereotypy płciowe, role, itp.), przejawiających się w wypowiedziach "On jest mężczyzną a więc...", "Jestem kobietą, zatem...". Nieustannie mianowane przez społeczeństwo jednostki na „kulturowe kobiety” i „kulturowych mężczyzn”, równocześnie osiągać efekt statycznych, znaturalizowanych ról płciowych, czyli takich, które wydają się wrodzone, naturalne, biologiczne, normalne itd. To powtarzanie aktów performatywnych konstruuje tożsamości i role płciowe, ukrywając ich dynamiczność i społeczno-kulturowe pochodzenie. Przykładem takiego aktu jest zdanie: „Co z ciebie za mężczyzna, skoro nie potrafisz naprawić kranu.", w którym następuje performatywne "mianowanie" mężczyzny na osobę, która musi znać się na hydraulice.

Gender na ekranie
Niektóre pozy, zachowania, sposoby konstruowania wizerunków są typowe i właściwe dla kobiet, a inne dla mężczyzn. Praktyka kulturowa określa przestrzeń aktów performatywnych konkretnej płci, tak więc pewne gesty, pozy, lub zachowania są asocjowane jako związane z płcią męską lub kobiecą. Określona płeć to między innymi zbiór reguł posługiwania się ciałem, eksponowania go i dostosowywania się do życia w społeczeństwie i reguł nim rządzących.


We współczesnej telewizji nie zawsze jest tak, jak przysłowiowo „Bóg przykazał”. W niektórych reklamach autorzy dokonują przemieszczenia owych znaczeń kojarzonych w aktach performatywnych. Takie reklamy są stworzone na koncepcji zbudowania wizerunku wykraczającego poza tradycyjny, stereotypowy i binarny podział cech.
Reklama firmy Artisti Italiani przedstawia kobietę ubraną w kostium przypominający garnitur dając do zrozumienia, że jest ona związana ze światem biznesu. Męskiego charakteru dodaje modelce rozłożona gazeta z aktualnościami. W prawdzie kobieta realizująca się i działająca w sferze biznesu dziś już nie szokuje, ale nadal jest to terytorium, w którym rządzą mężczyźni. Zatem, kobieta wkraczająca w męska domenę musi zaopatrzyć się w jej atrybuty i poniekąd przebrać się w nie. Kobieta jest wprawdzie umalowana, ale cała stylizacja (dwuczęściowy kostium przypominający garnitur i włosy zaczesane na gładko, by wyglądały na krótko ścięte) nadaje jej prawdziwie silny i męski wyraz. Jednocześnie modelka jest pełna uroku i wdzięku. Autorzy reklamy za pomocą budują wizerunek odnosząc się do tradycyjnych przymiotów, dzięki czemu dają możliwość gry w płciowe skojarzenia.
Podobną koncepcję wykorzystała firma Every Nature, gdzie kobieta w spodniach męskiego kroju, w rozpiętej pod szyją koszuli, siedzi z szeroko rozstawionymi nogami i pozuje na „mężczyznę”. Równocześnie ma delikatne rysy twarzy, a makijaż jest elegancki.
W tych dwóch reklamach autorzy połączyli konwencje budowania męskich i kobiecych wizerunków. Daje to możliwości różnej interpretacji. Można to odczytać w kategoriach zabawy w „przebieranie” się kobiet w męskie ubrania, a z drugiej strony jako swego rodzaju przyzwolenie na zachowanie się w męski sposób.



"He didn't know about our mens collections"



Z sytuacją odwrotną od przedstawionej wyżej spotkać się można w reklamie jesiennej kolekcji męskich butów firmy Bianco. "He didn't know about our mens collections" to hasło reklamowe na kartkach i posterach promujących nową kolekcję. Fotografie ukazują mężczyzn ubranych w typowo kobiece stroje. Każdy z modeli ma na sobie buty na wysokim obcasie i tylko jeden z nich ma kwieciste spodnie, natomiast pozostali spódnice lub sukienki. Ich „kobiecy wdzięk” został uwydatniony wyrazistym makijażem lub biżuterią (pierścionkami, naszyjnikami, klipsami, kolczykami czy bransoletkami). Większość z nich ma perukę (w większości to długie włosy). Kilku modeli przysposobiło sobie typowo kobiece pozy: jeden siedząc na kanapie, wcielając się w skromną i grzeczną kobietę, złączył nogi, drugi okrakiem siedzący na krześle uwodzicielsko opiera się o oparcie krzesła i próbuje kokietować spojrzeniem, inny natomiast w futrze do pasa, z wypiętym lekko biodrem i opartą na nim ręką i nogą wysuniętą do boku stara się ukazać swoje wdzięki i idealną figurę. To pewnego rodzaju zabawa znaczeniami, o której wiedzą odbiorcy, iż jest to gra skoncentrowana na wcielaniu się w przeciwną płeć. Jednakże w przeciwieństwie do kobiet, które przybierają męskie atrybuty, odnosi się wrażenie, że przebranym mężczyznom i całej zaaranżowanej sytuacji towarzyszy puszczanie oka do widza. W połączeniu modeli upozorowanych na kobiety z hasłem reklamowym zdaje się być parodią. Mężczyźni, którzy nie wiedzieli o najnowszej kolekcji butów zostają utożsamieni i wyglądają jak ci wyżej opisani, którzy są zabawni, śmieszą i raczej nie traktuje się ich poważnie.
W tradycyjnym sposobie postrzegania płci na „kobiece” i „męskie” wyróżniamy dwa odrębne obszary doświadczeń. Niemniej jednak przedstawione wizerunki reklamowe kontestują potoczne wyobrażenie o atrybutach płci. Między innymi podważają one sztywny i binarny podział na to, co wpisuje się w „bycie kobietą” a co w „bycie mężczyzną”. Taki stan rzeczy wymaga oczywiście określonej kompetencji kulturowej czy wręcz świadomości performatywu. Jedynie pozostaje otwartą i poddawaną szerokiej dyskusji kwestią, czy motywem przewodnim będzie żonglowanie atrybutami czy wręcz przeciwnie – sprawa relacji płci.


I.Ł.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz