wtorek, 20 grudnia 2011

Ile męskości w męskich czasopismach?





Na sklepowych półkach dominują czasopisma skierowane do kobiet. Jednakże nisza męskich magazynów w naszym kraju powoli zaczyna się poszerzać. Obok tak znanej marki jak Playboy, zaczynają wyłaniają się nowe tytuły.

Zacznę od najbardziej znanego czasopisma dla mężczyzn, Playboy. Jest on wydawany na rynku polskim od grudnia 1992 roku. Znany głównie z rozbieranych sesji sławnych kobiet, zarówno Polek jak i zagranicznych gwiazd. Magazyn zawiera także wiele interesujących artykułów i dobrych wywiadów, dla entuzjastów szeroko rozumianej kultury i sztuki.

Podobną stylizacją posługują się wydawcy CKM, który zadebiutował w lipcu 1998 roku. Niestety już przy pierwszym kontakcie z czasopismem można zauważyć mniejszą ekskluzywność zarówno szaty graficznej, jak i niższy poziom zawartych w nim treści. Jednak najbardziej rażą nienaturalne sesje fotograficzne, w których wszystkie kobiety wyglądają jak plastikowe lalki.

W całkowicie innej kategorii można ulokować magazyn Logo, który nastawione jest na reklamę towarów. Zawartość prezentowanych w nim treści jest zachowana w formie poradników, które mają pomóc mężczyznom przy zakupie nowych gadżetów. Jednak dla mnie zastanawiające jest istnienie takich tytułów w dobie Internetu i porównywarek cen.

Według mnie zdecydowanym liderem w przedstawionym przeze mnie zestawieniu jest, już trochę bardziej jednolity tematycznie Men’s Healt. To idealny magazyn dla mężczyzn aktywnych fizycznie, którzy poszukają wskazówek na temat ćwiczeń i zdrowej diety.

Warto zwrócić uwagę na MaleMan, pismo pod redakcją Oliwiera Janika, które kreowane jest na najbardziej ekskluzywne i intelektualne. Jednak mimo dość wysokiej ceny, magazyn nie zawiera wiele treści, kolejne strony są raczej w przeważającej części skierowane bardziej do wzrokowców, niż do czytających osobników.

Na rynku pojawił się jeszcze nowy tytuł na rynku, czyli kwartalnik Prime. Treść to w szczególności artykuły poświęcone kulturze i modzie. Dobrze napisane, ale w średniej oprawie graficznej, przywodzącej na myśl magazynu z niższej półki.

Jak więc widać magazyny męskie uległy modzie na atrakcyjny wygląd, a kreowany przez nie wizerunek mężczyzny jest bardzo zbliżony do wizerunku mężczyzny metroseksualnego.
Nastawienie współczesnego reprezentanta kultury zachodniej do własnej atrakcyjności fizycznej jest źródłem wielkiego paradoksu, który stanowi obiekt badań psychologów na całym świecie. Z jednej strony ludzie mają niespotykane wcześniej możliwości poprawiania wyglądu, korygowania kształtu twarzy i ciała poprzez odpowiednie ubrania, makijaż, zabiegi, ćwiczenia, masaże aż po operacje plastyczne, i chętnie z tego korzystają, a z drugiej wcale nie są dzięki temu szczęśliwsi. Z badań Amerykańskiego Towarzystwa Chirurgii Plastycznej wynika, iż liczba operacji wykonywanych w celach kosmetycznych spadła w 2004 roku w porównaniu z rokiem 2000 (z 1900 tys. operacji do 1740 tys. w roku 2004).
W powszechnym mniemaniu operacje plastyczne to domena kobiet. Pogląd ten podzielają także niektórzy naukowcy, choćby przedstawiciele nurtu socjobiologicznego, którzy twierdzą, że uroda ma drugorzędne znaczenie w przypadku mężczyzn. O ich atrakcyjności na rynku matrymonialnym decyduje posiadanie odpowiednich zasobów – obecnie pieniędzy, kiedyś pożywienia, dzięki którym mogą zapewnić potomstwu przetrwanie. Zupełnie inny obraz współczesnego mężczyzny wyłania się po analizach statystyk operacji plastycznych wykonywanych przez tę płeć.
Mamy więc z jednej strony niespotykany wcześniej pęd do poprawiania urody, któremu ulegli także mężczyźni, z drugiej strony regularny wzrost liczby osób niezadowolonych z wyglądu. Klasykę badań nad tym zjawiskiem stanowią międzynarodowe pomiary wykonane na zlecenie miesięcznika Psychology Today, z których wynika, że w 1972 roku liczna niezadowolonych z wyglądu ogólnego mężczyzn była 3 razy niższa niż w roku 1997. Źródłem największych frustracji jest dla męskiej populacji brzuch (ponad połowa niezadowolonych), waga (połowa populacji) oraz muskulatura – ok 45 %.
Niedościgłe ideały urody
Ludzie są ładniejsi, bardziej atrakcyjni niż kiedykolwiek przedtem i najbardziej w historii ludzkości niezadowoleni z własnego wyglądu. Stwierdzenie tego faktu pociąga za sobą pytanie o przyczyny zaistniałego paradoksu. Psychologowie są zgodni mówiąc, że jednym z powodów są wygórowane standardy urody. Przykładem takiego wzorca, który wymaga ogromnej dbałości, elegancji oraz wyrafinowanego smaku jest model mężczyzny metroseksualnego. To nowe pojęcie, wymyślone przez brytyjskiego dziennikarza Marka Simpsona w 1994 roku, które funkcjonuje w świadomości społecznej od kilku lat, oznacza heteroseksualnego, dobrze wykształconego mężczyznę, najczęściej mieszkańca dużego miasta, o cechach uważanych do tej pory za typowo kobiece: zadbanego, wypielęgnowanego, gustownie ubranego, przywiązującego wagę do zabiegów kosmetycznych, znajdującego przyjemność w zakupach. Kobiety mówią o mężczyznach metroseksualnych, że są nie tylko kulturalni i obyci w świecie, ale także delikatni, empatyczni i uczuciowi. 
Szukanie winowajcy
Kolejne pytanie, jakie stawiają sobie psychologowie w związku z badaniami nad wizerunkiem ciała, odnosi się do promocji współczesnych standardów urody. W jaki sposób propaguje się ideały atrakcyjności fizycznej, kto ponosi odpowiedzialność za lawinowy wzrost niezadowolenia z wyglądu wśród mieszkańców krajów zachodnich? Wielu oskarża o to media (m.in. prasę), które w sposób natarczywy lansują nadmiernie wychudzone modelki i nienaturalnie umięśnionych mężczyzn. Są też tacy naukowcy, którzy zwracają uwagę na ujednolicenie wzorców sylwetek kobiecych i męskich, które powinny być: szczupłe, umięśnione i wysokie. Chcąc znaleźć potwierdzenie zarzutów stawianych mediom, psychologowie analizują przekazy telewizyjne – programy, filmy; prasowe – artykuły oraz zdjęcia i reklamowe – np. billboardy pod kątem promocji opisanych wcześniej standardów urody.
Jednak najczęściej mężczyźni czytają przede wszystkim o sprzętach (AGD, audio-wideo, komputery, urządzenia sportowe, telefony) oraz o szeroko rozumianym wyglądzie zewnętrznym (ubrania, kosmetyki, perfumy, fitness, sport, zdrowa dieta, odchudzanie, rekreacja). Jeżeli uwzględnimy jeszcze fakt zdecydowanego promowania zdjęć atrakcyjnych ludzi, zarówno kobiet, jak i mężczyzn, możemy odpowiedzieć twierdząco na postawione na wstępie pytanie. Magazyny męskie uległy modzie na atrakcyjny wygląd, a kreowany przez nie wizerunek mężczyzny jest bardzo zbliżony do wizerunku mężczyzny metroseksualnego.
Czy treści przedstawiane w magazynach męskich stanowią odzwierciedlenie upodobań i preferencji czytelników, czy też je kształtują? Naukowcy nie są w tej kwestii zgodni. Według mnie mamy do czynienia z oddziaływaniem dwustronnym, a więc kreacją nowych trendów oraz odpowiadaniem na zapotrzebowanie rynku czytelniczego.


I.Ł.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz